Kilka umów o pracę: odmowa i dalsze kroki prawne
W dzisiejszych realiach gospodarczych coraz więcej osób decyduje się na świadczenie pracy na rzecz więcej niż jednego podmiotu lub poszukuje dodatkowych form zarobkowania u obecnego pracodawcy. Zjawisko to, określane potocznie jako posiadanie kilku umów o pracę, rodzi jednak szereg skomplikowanych pytań natury prawnej. Czy prawo pracy pozwala na bezgraniczne mnożenie etatów? Jakie ograniczenia spoczywają na pracodawcy, a jakie prawa przysługują pracownikowi? Szczególne znaczenie mają sytuacje, w których pracodawca odmawia wypłaty należnego wynagrodzenia za nadgodziny, twierdząc, że druga umowa ma charakter cywilnoprawny, bądź też odmawia potwierdzenia na piśmie warunków zatrudnienia. W takich przypadkach kluczowe staje się podjęcie odpowiednich kroków prawnych, w tym skierowanie sprawy do sądu pracy.
Dopuszczalność posiadania kilku umów o pracę
Zasadniczo polskie prawo pracy nie wprowadza ogólnego zakazu pozostawania w więcej niż jednym stosunku pracy. Pracownik ma prawo do swobodnego wyboru miejsca pracy i może realizować swoje obowiązki zawodowe na podstawie kilku umów. Należy jednak wyraźnie rozróżnić dwie sytuacje: świadczenie pracy na rzecz różnych pracodawców oraz zawieranie kilku umów z tym samym pracodawcą. Każdy z tych przypadków podlega odmiennym regulacjom i niesie za sobą inne ryzyka prawne.
Kilka umów u różnych pracodawców
Gdy pracownik decyduje się na podjęcie zatrudnienia u kilku różnych pracodawców, kluczową kwestią jest dbałość o to, aby obowiązki wynikające z poszczególnych umów nie kolidowały ze sobą czasowo. Pracownik łącząc kilka, pracę tę musi organizować w sposób odpowiedzialny, by rzetelnie wywiązywać się ze wszystkich zobowiązań. Głównym ograniczeniem w tym przypadku może być umowa o zakazie konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy. Jeśli pracownik podpisał taki dokument z pierwszym pracodawcą, podjęcie pracy u innego podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną może skutkować natychmiastowym rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika oraz koniecznością zapłaty odszkodowania.
Warto również pamiętać, że pracodawcy nie mają obowiązku koordynowania między sobą wymiaru czasu pracy danego pracownika. Oznacza to, że normy odpoczynku dobowego i tygodniowego określone w Kodeksie pracy obowiązują w odniesieniu do każdego stosunku pracy z osobna. Pracownik musi samodzielnie zadbać o to, by jego organizm był zdolny do bezpiecznego wykonywania pracy na każdym ze stanowisk.
Dwie lub więcej umów u tego samego pracodawcy
Sytuacja, w której ten sam pracodawca zawiera z jednym pracownikiem więcej niż jedną umowę o pracę, jest dopuszczalna jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zawarcie drugiej umowy o pracę z tym samym pracodawcą jest możliwe tylko wtedy, gdy przedmiotem nowej umowy ma być praca zupełnie innego rodzaju niż dotychczasowa, a wykonywanie jej nie będzie kolidowało z normalnym czasem pracy pracownika. Przykładowo, jeśli pracownik na co dzień pracuje jako księgowy, a dodatkowo zawiera umowę na prowadzenie szkoleń językowych dla pracowników tej samej firmy po godzinach pracy, takie rozwiązanie jest prawnie dopuszczalne.
Jeżeli jednak obowiązki w ramach obu umów pokrywają się lub są bardzo zbliżone, zawieranie kolejnej umowy jest traktowane jako próba obejścia przepisów o czasie pracy i nadgodzinach. W takiej sytuacji sąd pracy może uznać, że w rzeczywistości istniał jeden stosunek pracy, a pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych wraz z odpowiednimi dodatkami.
Kiedy pracodawca może odmówić zawarcia kolejnej umowy?
Pracodawca ma prawo odmówić zawarcia kolejnej umowy o pracę, jeśli uzna, że dodatkowe obowiązki wpłyną negatywnie na wydajność pracownika w ramach dotychczasowego etatu lub doprowadzą do naruszenia przepisów BHP. Odmowa taka jest w pełni suwerenną decyzją biznesową i zarządczą pracodawcy. Pracownik nie może w drodze roszczenia prawnego żądać zawarcia kolejnej umowy, chyba że pracodawca wcześniej zobowiązał się do tego w umowie przedwstępnej lub w porozumieniu zmieniającym.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy pracownik faktycznie wykonuje dodatkowe obowiązki na polecenie przełożonego, ale pracodawca odmawia sformalizowania tego faktu poprzez podpisanie umowy. W prawie pracy obowiązuje zasada, że stosunek pracy nawiązuje się przez samo dopuszczenie pracownika do pracy, nawet jeśli nie sporządzono dokumentu pisemnego. Odmowa potwierdzenia warunków zatrudnienia na piśmie stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika.
Konsekwencje prawne i ryzyko obchodzenia przepisów o nadgodzinach
Częstą praktyką nieuczciwych pracodawców jest zmuszanie pracowników do podpisywania dodatkowych umów cywilnoprawnych na wykonywanie tych samych czynności, które wchodzą w zakres ich podstawowych obowiązków pracowniczych. Celem takiego działania jest uniknięcie konieczności wypłaty dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych oraz ominięcie limitów czasu pracy. Państwowa Inspekcja Pracy oraz sądy pracy bardzo rygorystycznie podchodzą do takich praktyk. Jeśli charakter wykonywanej pracy pod oboma szyldami jest tożsamy, dodatkowa umowa cywilnoprawna zostanie uznana za nieważną, a świadczona praca zostanie zakwalifikowana jako praca w godzinach nadliczbowych w ramach podstawowego stosunku pracy.
Odmowa uznania stosunku pracy – co może zrobić pracownik?
W sytuacji, gdy pracownik wykonuje obowiązki odpowiadające warunkom umowy o pracę, a pracodawca odmawia podpisania umowy o pracę i upiera się przy umowie cywilnoprawnej lub pracy bez umowy, pracownikowi przysługuje szereg kroków prawnych. Poniżej przedstawiamy procedurę postępowania krok po kroku.
Krok 1: Wezwanie pracodawcy do próby polubownej
Pierwszym krokiem powinno być zawsze pisemne wezwanie pracodawcy do potwierdzenia na piśmie warunków umowy o pracę lub do uregulowania zaległych należności z tytułu nadgodzin. Pismo to powinno zawierać szczegółowe wskazanie, na czym polegało wykonywanie pracy, w jakich godzinach była świadczona oraz jakie dowody potwierdzają ten fakt. Wyznaczenie pracodawcy krótkiego terminu na odpowiedź może skłonić go do polubownego rozwiązania sporu bez konieczności angażowania instytucji zewnętrznych.
Krok 2: Skarga do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP)
Jeżeli próba polubowna nie przyniesie rezultatu, pracownik powinien złożyć skargę do właściwego terytorialnie Inspektoratu Pracy. Inspektor PIP ma prawo przeprowadzić kontrolę w zakładzie pracy, zbadać dokumentację kadrowo-płacową oraz przesłuchać świadków. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, inspektor może nakazać pracodawcy potwierdzenie umowy na piśmie, a także skierować wniosek o ukaranie pracodawcy grzywną do sądu karnego.
Krok 3: Pozew do sądu pracy
Ostatecznym i najbardziej skutecznym narzędziem jest samodzielne wniesienie pozwu do sądu pracy. W pozwie tym pracownik może domagać się ustalenia istnienia stosunku pracy, wypłaty zaległego wynagrodzenia wraz z odsetkami za opóźnienie, zapłaty za wypracowane godziny nadliczbowe oraz udzielenia zaległego urlopu wypoczynkowego lub wypłaty ekwiwalentu.
Terminy w sprawach z zakresu prawa pracy
W prawie pracy niezwykle ważną rolę odgrywa termin na podjęcie poszczególnych czynności. Przegapienie terminów ustawowych może bezpowrotnie zamknąć drogę do dochodzenia swoich praw przed sądem. Oto najważniejsze terminy, o których musi pamiętać każdy pracownik: po pierwsze, odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę należy wnieść w terminie 21 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę. Po drugie, odwołanie od rozwiązania umowy bez wypowiedzenia (dyscyplinarki) również wymaga zachowania terminu 21 dni od dnia doręczenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy. Po trzecie, roszczenia o zaległe wynagrodzenie i nadgodziny ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Po czwarte, żądanie nawiązania umowy o pracę w przypadku odmowy potwierdzenia na piśmie zawartej umowy może być dochodzone przed sądem pracy w każdym czasie, dopóki trwa dany stan faktyczny, choć zwlekanie z pozwem utrudnia udowodnienie faktów przed sądem.
Praktyczny przykład (Case Study)
Pan Jan był zatrudniony w firmie budowlanej na podstawie umowy o pracę na pełen etat jako zbrojarz. Z uwagi na dużą liczbę zleceń, pracodawca zaproponował mu podpisanie dodatkowej umowy zlecenia z powiązaną spółką-córką na wykonywanie dokładnie tych samych prac zbrojarskich po godzinach nominalnych. Pan Jan pracował w ten sposób przez 6 miesięcy, wykonując pracę po 12 godzin dziennie. Kiedy upomniał się o wypłatę dodatków za nadgodziny, pracodawca odmówił, twierdząc, że praca po godzinach była wykonywana na podstawie umowy zlecenia i stawka godzinowa była stała. Co więcej, gdy Pan Jan zapowiedział skierowanie sprawy na drogę prawną, pracodawca rozwiązał z nim podstawową umowę o pracę. Pan Jan w terminie 21 dni wniósł odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu pracy, domagając się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne i przywrócenia do pracy. W tym samym pozwie sformułował roszczenie o ustalenie, że praca świadczona na podstawie umowy zlecenia była w rzeczywistości pracą w godzinach nadliczbowych w ramach jednego stosunku pracy, i zażądał wypłaty zaległego wynagrodzenia wraz z dodatkami 50% i 100% za cały okres 6 miesięcy. Sąd pracy uwzględnił powództwo Pana Jana w całości. Uznał umowę zlecenia za pozorny stosunek prawny mający na celu obejście przepisów o czasie pracy, nakazał pracodawcy wypłatę zaległych nadgodzin oraz orzekł o bezprawności wypowiedzenia umowy o pracę, przyznając pracownikowi stosowne odszkodowanie.
Podsumowanie i rekomendacje dla pracowników
Decydując się na kilka umów o pracę lub łącząc etat z umowami cywilnoprawnymi u jednego pracodawcy, należy zachować szczególną ostrożność. Prawo chroni pracowników przed wyzyskiem i obchodzeniem limitów czasu pracy, jednak to na pracowniku spoczywa ciężar wykazania, że doszło do naruszenia przepisów. W przypadku sporu z pracodawcą kluczowe jest szybkie działanie, skrupulatne gromadzenie dowodów oraz bezwzględne przestrzeganie 21-dniowego terminu na wniesienie odwołania do sądu pracy. Skorzystanie z pomocy Państwowej Inspekcji Pracy może znacznie ułatwić i przyspieszyć cały proces dochodzenia sprawiedliwości.